„To wszystko i wiele innych atrakcji spotkasz jedynie na Flaeming-Skate – w największym europejskim regionie skatingu położonym na południe od Berlina. Ok. 230 km szlaku zbudowanego specjalnie dla skaterów, rowerzystów i poruszających się na wózkach inwalidzkich, wiedzie przez malownicze wsie, pola, łąki i lasy”.
Tak reklamowany jest region Flaeming-Skate na stronie internetowej. I faktycznie, więcej nie trzeba dodawać.
Przejechaliśmy trasą RK4 i naszym zdaniem jest ona bardziej rowerowa niż rolkowa. Ma 43 km i nie ma za bardzo szansy na skrócenie trasy w inny sposób niż zawrócenie. Nie jest też najłatwiejsza – górki i podgórki i momentami asfalt nie jest tak jedwabisty, jak by się chciało. Na rolki bym się nie wybrała, rowerem jak najbardziej polecam.
Trasa RK4 przebiega przez dosć zróżnicowany krajobraz – trochę wiosek, trochę miast, dużo pól. Mi brakowało jednak zbiorników wodnych, bardzo lubię jeździć wokół jezior i po nabrzeżach, dlatego nasz ulubiony region do weekendowych wypadów, Lausitzer Seenland, nie stracił korony. Warto przy okazji pojeździć dłużej po Juterbogu – wygląda, jakby dopiero opuściły go wojska po II wojnie światowej.
Na pewno będziemy tu wracać, z czasem pojawią się opisy kolejnych tras z regionu Flaeming Skate.
Link do mapy ścieżek regiony Flaeming:
mapa ścieżki Flaeming Skate
Strona internetowa Flaeming-Skate (po polsku nawet!):
WWW

