Aby do niego dojechać, trzeba minąć Wesoły Cmentarz i jechać w górę wioski. Po lewej stronie przy dużym domu z restauracją jest sporych rozmiarów pole nad strumyczkiem. Można płacić w lejach lub w Euro. Łazienki są, standard podstawowy, czysto, woda ciepła kończy się szybko, a i pojęcie „ciepła” jest dyskusyjne. Nie ma zrzutu na nieczystości ani na szarą wodę. Za to gospodarze obdarzają swoich gości sporym zaufaniem, bo nie wzięli od nas żadnych dokumentów, a w niedzielę poszli sobie normalnie do kościoła wiedząc, że wyjeżdżamy i nie zapłaciliśmy jeszcze.
Więcej o kempingu i nasze przygody w Rumunii:
Maj 2013
Strona kempingu:
www