Navigation Menu
Na domówce u mnicha. Koya-san, Japonia.

Na domówce u mnicha. Koya-san, Japonia.

on Lis 4, 2016 in Japonia

Kiedy zaczęłam obrabiać zdjęcia z Koyasan Marcin, zaglądając mi przez ramię,  powiedział: ale tam było cicho… Faktycznie, było cicho. Na wskroś spokojnie i niespiesznie. Tak zupełnie inaczej niż w naszej zachrzaniającej z prędkością światła codzienności. Każdy powinien raz na jakiś czas pobyć w takiej samotni, niekoniecznie w Japonii. Wystarczy...

Read More
Kioto warstwa po warstwie. Lipiec 2016

Kioto warstwa po warstwie. Lipiec 2016

on Paź 7, 2016 in Japonia

„Dlaczego tego nie widziałam?? Dlaczego nie poszliśmy tu i tu, i tu?!” – pytam samą siebie przygotowując ten wpis. A bo nie było tyle czasu, żeby zobaczyć wszystko, a bo nie chcieliśmy odhaczać kolejnych atrakcji, a zamiast tego chcieliśmy poczuć Japonię, a bo to, a bo tamto. A tak naprawdę, teraz, siedząc przed komputerem w komfortowych warunkach...

Read More
Fuji-san, czyli wspinaczka na wulkan

Fuji-san, czyli wspinaczka na wulkan

on Wrz 5, 2016 in Japonia

W Japonii mówi się, że mądry wchodzi na Fudżi raz, głupiec dwa razy. To prawda – drugi raz bym się na to nie zdobyła. Na jednym z polskich blogów znalazłam opinię, że wejście na Fudżi to jak wędrówki po Tatrach, a piszący te słowa weszli na szczyt w sandałach. Po drodze dziwili się Japończykom wdychającym tlen z przenośnych butli. Musi być, że byli to jacyś...

Read More
Kąpiel w japońskim onsenie, czyli jak spędziłam 30. urodziny. Kinugawa i Nikko.

Kąpiel w japońskim onsenie, czyli jak spędziłam 30. urodziny. Kinugawa i Nikko.

on Sie 16, 2016 in Japonia

Przed wyprawą na Fudżi pojechaliśmy do miasta Nikko, jednej z wizytówek Japonii, reklamującego się hasłem: „Nikko is Nippon”, czyli Nikko to Japonia. Samo miasteczko jest niewielkie, w przeciwieństwie do świątynnego wzgórza, gdzie pośród starych, wysokich drzew ukrywają się przepiękne, stare jak świat świątynie. Zwiedzaliśmy Nikko w deszczu, dzięki czemu...

Read More
Big in Japan! Tokio.

Big in Japan! Tokio.

on Lip 29, 2016 in Japonia

I po Japonii! Jak zawsze po podróży, oglądam zdjęcia i wyrzucam sobie, że za mało korzystaliśmy, za mało się cieszyliśmy, za mało docenialiśmy. Za mało robiliśmy zdjęć dziwnym zjawiskom i zachowaniom, które po kilku dniach uważa się za takie normalne, ominęliśmy zbyt dużo miejsc… Zaraz potem myślę sobie, że to chyba normalne – pierwsza podróż do totalnie...

Read More