Jadąc do Zakopanego nie przyszło nam do głowy, że pięknego widoku na góry nie znajdziemy jadąc pod ich stopy. Żeby móc nasycić się widokiem Tatr na horyzoncie, trzeba zostać kilka kilometrów przed Zakopanem, odbijając czy to w prawo, czy w lewo od zakopianki. Tą banalną oczywistość uzmysłowił nam Zbyszek vel Mazby z Camperteamu, który poświęcił nam kilka godzin ze swojego wypełnionego rozmaitymi hobby życia i pokazał swoje ulubione miejsca w okolicach Zakopanego. Jednym z tych miejsc jest właśnie wioska o wdzięcznej nazwie Ząb.
W Zębie jest prześlicznie. Górska idylla, ot, co mogę powiedzieć. Piękny widok na dolinę, Zakopane i Tatry wreszcie. Jest to oczywiście miejscowość wypoczynkowa, więc znaleźć tu można wiele pensjonatów, w cenach 3 razy niższych niż w samym Zakopanem – nawet 30 zł za osobę za nocleg w górskim domu.
Ząb jest dla wszystkich, którzy w góry nie jadą po lans na Krupówkach, tylko dla gór samych. Znajdzie się też miejsce dla pojedynczych kamperów, zostających na noc, może dwie.
Z pozoru wioska wygląda tak, jakby stanąć można było wszędzie, jednak mieszkają tu rolnicy i każde nieogrodzone, trawiaste pole jest czyjeś. Dlatego prędzej czy później zjawi się baba czy też chłop, bardziej lub mniej przychylnie patrząca na goszczenie kogoś na swoim terenie, nawet za opłatą. Dlatego po pierwszym przegonieniu znaleźliśmy kolejne miejsce, jeszcze lepsze, tuż przy drewnianym zębowskim kościółku, uzgadniając zawczasu z koszącym swój teren góralem, że możemy zostać na noc. Odwdzięczyliśmy się dwoma piwami, choć panowie reporterzy z TVN24 mówili, że dla górala piwo to rozcieńczona gorzała i będzie urażony. Nie był.
Okazało się, że zamiast do oazy górskiej ciszy trafiliśmy na plan filmowy i zdjęciowy. Najpierw oglądaliśmy, jak panowie z TVN24 tuż przed naszym kamperem nagrywają na żywo relację na temat nieodpowiednich strojów turystów w górach – pełni uznania wznieśliśmy aplauz, a pan reporter się ukłonił. Potem uczestniczyliśmy w góralskiej ślubnej sesji zdjęciowej, popijając cytrynówkę z góralkami i turystami z Gdańska. Wreszcie wszyscy sobie poszli i mogliśmy uczcić porządnie te moje urodziny:)
Relacja z urodzin w Tatrach:
Lipiec 2014


4 komentarze
no i super, że są takie miejscówki i Ludzie, którzy się nimi dzielą 😀
O tak. Doskonałym sposobem na znalezienie takich miejsc jest skontaktowanie się z tubylcami przed wyjazdem – okazuje się, że są Ludzie bezinteresownie pomocni i chcący podzielić się tym, co mają w okolicy najlepszego.
Zapraszamy wszystkich do Zielonej Góry, oprowadzimy z przyjemnością:)
Nie mogliście się trochę polansować w TVN24? Nasze góry są przepiękne! Czego my szukamy poza granicami kraju?
Cudze chwalicie;) A czego szukamy? Pogody!!! Gdyby u nas w lato było nieustannie 35 stopni, bałtyckie plaże i polskie góry byłyby rajem na ziemi, bez dwóch zdań.