Jordania

18 marca 2019

WADI RUM. BEDUINI, PUSTYNIA I PUSTYNNY BIZNES

Tagi: , , ,

Rezerwat Wadi Rum to według nas najbardziej magiczne miejsce Jordanii. Niby tylko piasek, ale to właśnie potwierdzenie, że często mniej znaczy więcej – bezkresna pomarańczowa pustynia, wydmy, formacje skalne, nasycone niebieskością niebo i słońce. Przejażdżka po jedwabistym piasku wycisza. Chce się tu zostać dłużej.

HASAN CAMP

Oferta kempingów na pustyni Wadi Rum jest bardzo szeroka – od bardzo podstawowych, po wioski luksusowych, futurystycznych, przezroczystych namiotów. My wybraliśmy kemping ze średniej półki cenowej, gdzie za nocleg z kolacją i śniadaniem zapłaciliśmy łącznie około 400 zł, więc przyzwoicie.  Można przespać się taniej, można też o wiele drożej.

Kemping Hasan Camp znajduje się tuż na granicy Wadi Rum, więc nie musieliśmy przejeżdżać przez Touristic Centre ani zostawiać tam samochodu. Zdecydowana większość obozów ulokowana jest bowiem na terenie rezerwatu, co oznacza, że nie każdy może sobie tam tak po prostu wjechać. Jeśli więc znajdziecie obóz wewnątrz rezerwatu, będziecie musieli zostawić auto przy Touristic Centre, skąd obsługa Waszego obozu dowiezie Was do celu.

Szukając noclegu na pustyni zależało nam, żeby namioty były ogrzewane, bo to jednak zima. Okazało się, że tak naprawdę wcale nie śpi się w namiotach, przynajmniej nie w tym obozie, tylko w domkach pokrytych namiotową tkaniną.
W środku jest normalna łazienka, klimatyzacja, kołdry i koce, więc było cieplutko. Gdybyśmy jechali latem, pewnie szukałabym normalnych beduińskich namiotów, ale zimą opcja z domkami się sprawdziła.

Tuż po przyjeździe poszliśmy na audiencję do króla pustyni, który poczęstował nas herbatą, poczekał w ciszy aż wypijemy, a następnie wyjaśnił zasady działania obozu. Dziwna to była sytuacja, naprawdę wyglądała jak audiencja.
O 18:30 poszliśmy na kolację, a właściwie zostaliśmy na nią wezwani przez jednego z beduinów, który po prostu po nas przyszedł. Wszyscy przecież muszą być obecni przy rytuale wyciągania przez beduinów ogromnego garnka z duszoną strawą bezpośrednio z ziemi, gdzie dusiła się przez ostatnie kilka godzin. Następnie wszyscy grzecznie ustawili się w kolejce do szwedzkiego stołu, żeby na końcu beduin nałożył nam jedzenie ręką na talerze. Wszystko było bardzo smaczne, a od beduinów emanował spokój i elegancki luz. Bardzo dobrze się tam czuliśmy.


NA PUSTYNI

Czytaliśmy, że na pustyni jest fantastyczne niebo i nocą widać miliony gwiazd. Faktycznie, było ich nieco więcej, choć my na naszej wsi w Polsce też nie narzekamy na brak gwiazd na niebie.

Rano zjedliśmy tradycyjne dobre śniadanie z widokiem na pustynię i pojechaliśmy na 2 i pół godzinną wycieczkę jeepem.

Opcji wycieczek jest bardzo dużo. Dla nas te 2 i pół godziny były wystarczające na pierwszy raz. Można też wybrać się na przejażdżkę wielbłądami – Wadi Rum to najlepsze ku temu miejsce. Albo pojeździć po piasku na desce snowboardowej.

Wadi Rum to jedna z głównych atrakcji Jordanii, można więc spodziewać się tłumów, jednak w ogóle tego nie odczuliśmy. Nie ma tłoku na pustyni, przynajmniej nie w styczniu. Raz po raz mijaliśmy inne jeepy robiące podobną trasę do naszej, ale na dobrą sprawę mieliśmy wrażenie, że pustynia należy do nas.

“Nasz” beduin był w sam raz rozmowny, nie za dużo, nie za mało. Kilka żartów, kilka zdjęć, kilka pustynnych ciekawostek. Dał się nawet karnąć swoją Toyotą. Był bardzo spokojny, spowolniony, chyba nawet trochę zjarany. Powiedział, że to normalne, beduińskie ludy palą haszysz i to dla nich nic zdrożnego. My też tak uważamy.

WSKAZÓWKA: weźcie kasę na przejażdżkę. Na trasie są punkty, gdzie beduini w namiotach sprzedają różne fajne rzeczy, na przykład zapachowe pomady – świetna sprawa! Wyglądają jak małe mydełka w ładnych pojemniczkach. Wystarczy potrzeć o skórę i już, pachniesz jak beduin, kadzidłem albo drzewem sandałowym.

WSKAZÓWKA DRUGA: Zostańcie w Wadi Rum dłużej niż jedną noc. Naprawdę warto. Dawno nigdzie, poza swoim ogrodem, nie doświadczyłam tyle spokoju ducha.

3 thoughts on “WADI RUM. BEDUINI, PUSTYNIA I PUSTYNNY BIZNES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PETRA
Akaba, Jordania