Rzeczpospolita

2 lipca 2012

Zielona Góra sialalalala! Na patriotycznym rauszu (!)

Tagi: , , , , , , ,

Aby weekend bez kamperowania nie był kamperowo bezpłodnym, powzięłam zamiar spojrzenia na własne miasto okiem kamperującego turysty. Oto efekty.

Zielona Góra to akuratnej wielkości zdechłe gospodarczo miasto. W Polsce znane przede wszystkim kibicom żużla i od tego roku koszykówki.  Kilka większych przedsiębiorstw, żadnych fabryk, węgla, łupków, prawie nic, co generowało by pieniądz i rozrost. Jest za to ładnie, naprawdę coraz ładniej.

Mamy kolorowe kamieniczki i winnice, w których władze nareszcie zaczęły dostrzegać  potencjał turystyczny. Mamy spory kawałek upstrzonej legendami historii. Mamy odnowione skwerki, zaułki, urokliwy stary rynek
z Bachusikami. Mamy Palmiarnię i Park Winny z panoramą na miasto. Mamy Szlak Wina i Miodu. Mamy nowiutki aquapark. Mamy dobrze oznakowane ścieżki rowerowe i mnóstwo lasów. I, last not least… mamy kemping! Oh yeah! 27.50 PLN za dobę z prądem! I to gdzie? W podzielonogórskim Drzonkowie, gdzie znajduje się Wojewódzki Ośrodek Sportu
i Rekreacji, który w ostatnich latach przeszedł gruntowną renowację. Jest tam basen odkryty z basenem olimpijskim, basen kryty, stadnina i ujeżdżalnia koni, hala i korty tenisowe, hotel, SPA z grotą solną, spory plac zabaw, miejsce na grilla, strzelnica, duży teren wokół. Można by rzec – niemiecki standard w ludzkiej cenie. I trochę tylko przesadzam.

* 8 km oznaczona ścieżką w większości przez las do centrum ZG, pół godziny drogi rowerem, samochodem 5 minut, kampera można postawić na parkingu pod Palmiarnią,  może z 300 metrów od starego rynku.

*Drzonków słynie w Polsce i poza jej granicami z doskonale wyposażonego ośrodka treningowego dla sportowców uprawiających wymagający wszechstronności pięciobój nowoczesny. Tu m.in. szlifowali formę mistrzyni świata Anna Sulima i dwukrotny złoty medalista olimpijski Arkadiusz Skrzypaszek. W 1981 r. w Drzonkowie rozegrano nawet mistrzostwa świata w tej dyscyplinie sportu. (źródło: www.polskaniezwykla.pl)

Spragnionych większej ilości informacji, zachęcam: walcie śmiało, odpowiem na każde pytanie, a i trasę zwiedzania Zielonej Góry opracować mogę, a co.

3 thoughts on “Zielona Góra sialalalala! Na patriotycznym rauszu (!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

ochhhh
Łagów 23-24.06, kemping Zacisze
Gunsi w Rybniku
Z Nowego Jorku do… Rybnika. Gn’R tour!